<title_newspaper="Zielony sztandar">
<title_article="Z wizytą w wiejskiej spółdzielni">
<author_1="Zygmunt Sumak">
<author_2="">
<language="pl">
<style="press">
<year="1950">
<month="3">
<date="1950-03-26">
<period="t">
<status="1_obieg">
<support="paper">
O czym to wszystko świadczy? Przede wszystkim o niedostatecznym doglądaniu pracy gminnych spółdzielni przez krotoszyński PZGS, o braku rozdzielników na towary atrakcyjne dla gmin i beztroskim gospodarowaniu w gminnych spółdzielniach. Brak pasmanterii da się zapewne wytłumaczyć niechęcią dołowych ogniw aparatu handlowego do zajmowania się sprzedażą „drobnicy”, z którą jest dużo kłopotu, a małe obroty.
Zapewne również wygodnictwem da się wytłumaczyć ubóstwo asortymentu towarów w odwiedzanych przeze mnie spółdzielniach. Jakże daleko im do pojęcia: „wiejski dom towarowy”. Sklep wiejski powinien wszak być głównym i podstawowym punktem zaopatrzenia chłopa w towary wytwarzane przez przemysł i rzemiosło. Wymaga to jednak większej inicjatywy ze strony gminnej spółdzielni, wymaga nawiązania łączności z miejskimi spółdzielniami wytwórczymi.
Trzeba przez wzbogacenie i urozmaicenie asortymentu towarów, podnieść atrakcyjność sklepu wiejskiego. Że leży to w granicach możliwości gminnych spółdzielni w powiecie, dowodzą sklepy spółdzielni powszechnej w Krotoszynie, zaopatrzone „o niebo” lepiej niż wspomniane dwa sklepy wiejskie.
Trzecim ważnym problemem w spółdzielczym sklepie wiejskim jest sprawa Komitetu Członkowskiego. Ani w Koźmińcu, ani w Nowej Wsi nie natrafiliśmy na wyraźniejsze ślady pracy Komitetów. Sprowadza się ona do asystowania przy sprzedaży najbardziej atrakcyjnych towarów w spółdzielni. Dlaczego? Prawdopodobnie nikt nie pouczył Komitetu Członkowskiego o uprawnieniach jakie posiada i obowiązkach, jakie na nim ciążą. Znaczna część niedociągnięć w pracy sklepu wiejskiego ma swoje źródło nie tyle w złej woli ile w braku fachowości u ludzi pracujących w spółdzielczości samopomocowej. Wiedzę często zastępuje improwizacja. To nie tajemnica, że brak ludzi jest trwałą chorobą spółdzielczości wiejskiej.
Wiedząc o tym, związek zawodowy pracowników handlowych powziął uchwałę wzywającą, aby w ramach akcji łączności miasta ze wsią pracownicy handlu uspołecznionego z miast śpieszyli handlowi wiejskiemu z pomocą. 
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_2>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>